2015-07-06

Rozbieranki

Zaczynam rozbierać stelarz - kopyto kadłuba. Zbudowałem sobie krzywe schodki do wchodzenia, żeby ciągłym podstawianiem drabiny się nie trudzić. Ciężkie te przekroje, że wytaszczyć ledwo je idzie. Chyba będę musiał je pociąć, albo co?

Zaś sobotę spędziłem na samotnym laminowaniu. Udało się zakleić ściany obok zejściówki (od wewnątrz) i kilka drobnych detali. Nie jest źle, jeszcze ze 2/3 takie sesje i zrobię sam dach nadbudówki. Pomocników zaś spraszam na początek sierpnia, gdy do wysmarowania będzie cały środek kadłuba. Tylko parę ładnych metrów kwadratowych pianki mam tam jeszcze do zerwania. Chyba znowu wezmę kilka dni urlopu na tę okoliczność.


Trochę już rozebrane

+14h [773]