2014-04-13

Od czego ma się przyjaciół

W niedzielę wracam z Andrzejem i Wojtkiem, którzy pomagają mi przy stawianiu największych, środkowych wręgów. Wojtek, choć ma niecałe cztery lata, również pomaga. Gdybym ja zaczynał w tym wieku, pewnie łódka była by już gotowa. Doskonale przydaje się mała, akumulatorowa wkrętarka (dzięki Kuba i Tomek). Specjalna przystawka do niej, która służy do rozdmuchiwania grilla, sprawdza się również podczas wyrzynania, do zdmuchiwania pyłu z trasy.


Cztery kolejne części powstają w 3 godziny.

Kupiłem też brakujące wiertła. Na szczęście trzy, bo jedno już dziś się wygieło.

Podsumowując ten tydzień - 18 godzin w warsztacie. W sumie to już 39.