2026-09-21
Urlop nam się przedłużył z powodu awarii samochodu, ale w końcu dało się dotrzeć do domu. Na ostatnie podrygi lata. Dni już znacznie krótsze i chłodniejsze, ale wciąż można przypatrywać się wszędobylskim ptakom. Można też gapić się na fale, pójść do lasu albo do Muzeum Fabryki Benzyny Syntetycznej. Można już w kawiarniach pić herbatę zimową, ale niestety sezon na malinianki się skończył.
Wybraliśmy się na krótką przepływkę po zalewie i okazuje się, że nadal wszystko działa. Nawet sterownik silnika nie nawalił ani razu! W międzyczasie jednak prowadzę ustalenia co do wyciągania łódki z wody i wstępnie termin wypada 2-ego października. Tymczasem więc cieszymy się jesiennym czasem, ostatnimi w tym roku dwoma tygodniami na Wydrze. I nawet do tej Trzebieży przywykliśmy. Mamy tu już ulubioną zatoczkę, trasę do biegania, dwie kawiarnie i lodziarnię (te to akurat w Policach). Aż żal będzie wyjeżdżać.



+0Nm [280]
Wydralog by Whocares