2025-07-06

Mój nowy dom

Bohaterem minionego tygodnia był filtr powietrza do silnika, a właściwie jego obudowa, której brakowało. Wydrukowałem ją sobie na drukarce 3d, co zajęło jej 3 dni. Poza tym prace toczą się dość leniwie. Przykręciłem ten dodatkowy balast na miejsce i ten kawałek na razie mam z głowy. Podłączyłem brakujące kabelki i udało się odpalić zarówno windę kotwiczną jak i ster strumieniowy (uff!). Zeszlifowałem też napisy na korkach - woda i paliwo - bo były odwrotnie po zmianie koncepcji przeznaczenia zbiorników. Trochę też rozwijam oprogramowanie łódki, ale tu chyba nie ma sensu wdawać się w szczegóły.

Przy mniejszym natłoku prac po prostu cieszę się spędzaniem czasu w moim nowym domu (choć jeszcze nie wprowadziłem się do końca). Choć nie jest to dziki, odludny zakątek, to jednak człowiek czuje się tu jak na wakacjach. Np. pływałem w basenie portowym wpław. Przysiadł też niedaleko zimorodek. Zaś bliżej Wisły, na sąsiedniej odnodze, widziałem czarnego bociana. A to podobno ptak dość nieśmiały i stroniący od ludzi. Ten zaś stał na dość otwartym akwenie i do tego zupełnie nie przejmował się przechodzącą obok rodziną dzików, z dość licznym potomstwem. I to wszystko w sercu... no może bocznym przedsionku europejskiej stolicy.


Filtr powietrza w obudowie i rurka odprowadzająca spaliny

Balast wyrównawczy pod kanapą

+0Nm [0]