Wydra szczęśliwie dotarła na swoje zimowe leże. Do wiosny zawieszam prace, z nadzieją, że kadłub przetrwa śniegi i deszcze. Zostało mi jeszcze tylko posprzątać halę i oddać klucze. To był ciekawy rok.
Usadowiła się na naczepie.
Na razie Wydra więcej lata niż pływa. Z pomocą żurawi.
A teraz powinna przejść w stan hibernacji, choć to też w jej gatunku niespotykane.