2026-07-10
Jest pięknie. Zreflektowałem się, że w ostatnich wpisach więcej wymieniam usterek i problemów, niż piszę o pozytywach, przez co zniekształcony może być obraz tego, jak nam tu czas na łódce mija. A przecież snujemy się po tym naszym, polskim wybrzeżu nieśpiesznie. Dni spędzamy na spacerach, kawiarniach, deserach. Właśnie spędziliśmy 4 dni w Łebie, obeszliśmy okoliczne plaże i lasy, pojechaliśmy na wydmy Słowińskiego PN (rowerem naszym łódkowym, jednym we dwoje), i mamy już swoją ulubioną piekarnię. Po prostu miło spędzamy czas.
Dziś mieliśmy też bardzo spokojne, przyjemne pływanie. Wiatr odkęcił na północ, więc lekko ostrym półwiatrem przelecieliśmy 30 mil do Ustki. Przy 4B robiliśmy trochę ponad 5 węzłów, ale później przysiadło do 3B i prędkość padła do około 4 węzłów, także cała trasa zajęła nam ponad 6 godzin. Nie było żadnych awarii, cumowanie przebiegło gładko, a kolację zjedliśmy w całkiem dobrej restauracji. Jest pięknie.
Zastanawialiśmy się z żoną, co byśmy chcieli w życiu robić i wyszło, że właśnie to, co robimy. Uśmiech się ciśnie.



+30Nm [145]
Wydralog by Whocares